
Strzyżesz.
Dzwoni telefon.
Nie musisz
się odrywać.
Klippi to dyskretna słuchawka i opaska na przedramieniu. Odbierasz, pytasz o termin głosem, a AI wyświetla wolne godziny na ekranie — bez odkładania nożyczek.
- 1 klik
- odbierasz połączenie
- ~2 sek.
- od pytania do terminu
- 0
- nagrywania klienta
Strzyżesz. Dzwoni telefon. Co teraz?
W małym salonie telefon nadal dzwoni kilka razy dziennie. Stała klientka chce czwartek, ktoś odwołuje wizytę, ktoś pyta o najbliższy termin. Zwykle trzeba odłożyć nożyczki, podejść do kalendarza i wrócić do klienta.
Klippi skraca ten moment do spojrzenia na przedramię. Słuchawka zostaje w uchu, opaska pokazuje terminy, a Ty nie wypadasz z rytmu pracy.
Dwie rzeczy na sobie. Trzy spokojne ruchy.
Włączasz opaskę rano, wyłączasz wieczorem. Reszta dzieje się sama.
- 0101
Dzwoni klient
Opaska na przedramieniu wibruje i sygnalizuje połączenie. Jednym dużym przyciskiem odbierasz telefon — bez wyciągania go z kieszeni.
Twoje ręce zostają przy włosach.
- 0202
Mówisz, opaska słucha
Klient pyta o termin. Przytrzymujesz pięścią drugi przycisk i mówisz: "na czwartek?". Klippi nagrywa tylko Ciebie i wysyła do AI.
Klient w fotelu niczego nie słyszy.
- 0303
Widzisz terminy
Po ~2 sekundach na pionowym ekranie opaski pojawiają się wolne godziny z kalendarza Google. Rzucasz okiem i odpowiadasz.
Z powrotem do strzyżenia.
Opaska i słuchawka. Żadne nie przeszkadza, obie robią swoje.
Ekran opaski idzie wzdłuż ręki, słuchawka wygląda jak kolczyk. Razem rozwiązują jeden problem — bez odrywania rąk od pracy.
- Pionowy ekran 2.0 cala — dwie cyfry widać z odległości ręki.
- Dwa duże przyciski pod pracę pięścią, kciukiem, grzebieniem.
- Płaska obudowa — nie przeszkadza przy strzyżeniu.
- Złota, zakręcona słuchawka — wygląda jak biżuteria przy uchu.

Klippi słyszy tylko Ciebie — i tylko kiedy chcesz.
Klient nie jest nagrywany
Mikrofon w opasce włącza się tylko, gdy świadomie trzymasz przycisk. Rozmowa telefoniczna nigdy nie trafia do AI.
Klient niczego nie słyszy
Odpowiedź AI wraca na ekran opaski, nie do głośnika. W fotelu cisza, nie ma robota mówiącego o terminach.
Zero zbędnych danych
Klippi widzi tylko kalendarz i to, co sama nagrasz. Bez tappingu połączeń, bez backupów rozmów.
Małe salony, gdzie recepcja to luksus, a telefon to klient.
Na podstawie rozmów z fryzjerkami we Włocławku — 15–20% rezerwacji w solo-salonie idzie przez telefon.
Solo salon
Pracujesz sama. Każdy telefon to ofiarowanie 30 sekund klientowi w fotelu.
2–3 stanowiska
Recepcji nie ma, Booksy nie rozwiązuje telefonów. Każda fryzjerka ma własną opaskę.
Mobilna fryzjerka
Strzyżesz u klientek w domu. Telefon w torbie, kalendarz w głowie. Klippi w obu uszach.
Najpierw sprawdzasz, potem decydujesz.
Przywozimy zestaw, ustawiamy kalendarz i zostawiamy Klippi na 30 dni. Płacisz tylko zwrotną kaucję za sprzęt, a abonament rusza dopiero wtedy, gdy po pilotażu chcesz dalej korzystać.
- 30 dni normalnej pracy w salonie, bez abonamentu
- Kaucja zwrotna 199–299 zł za zostawiony sprzęt
- Kaucja zaliczana na zestaw, jeśli Klippi zostaje
- Po pilotażu: 399 zł za zestaw + 49 zł/mies. za salon
- Bez umowy długoterminowej i bez rozliczania tokenów
kaucja zwrotna, 30 dni bez abonamentu
oferta startowa dla pierwszych salonów
Pytania, które najczęściej słyszymy.
Nie ma tu Twojego? Napisz na bartek@klippi.pl — odpiszemy w 24h.
Nie. AI odpowiada tylko na ekran opaski, nigdy nie odzywa się głosem. Klient widzi tylko, że spojrzałaś na rękę. Mikrofon Klippi włącza się dopiero, gdy świadomie trzymasz przycisk — rozmowa telefoniczna nie jest podsłuchiwana.
Chcesz zobaczyć Klippi u siebie?
Napisz krótko: miasto, ile stanowisk, czy używasz Booksy albo Google Calendar. Oddzwonimy w 24h i umówimy demo w salonie.